Witam wszystkich czytających, oglądających, staropolskim zwyczajem, wódką chlebem! Jaką wódką, a to już wybrać sobie można, co kto woli, do koloru i do smaku, Panie i Panowie, zaczynamy Wyjazd Integracyjny, damy do wiwatu!
Skąd
to się wzięło? No jak to skąd, z chęci, poznać się bliżej. Co by lepiej
się pracowało wszystkim, a nie tak ciągle w pracy, latami, latamy
latami i mówimy, krzyczymy...
"Panie Włodku, Pani Gabrysiu, Panie Zdzisiu...możesz na chwilkę?!..."
To
znaczy tak zostało to pozornie przyznane wszem i wobec, że po to. No
ale człowiek jest jaki? Nierychliwy, ale za to ruchliwy:). I zawsze mu
coś przyjdzie na myśl, a może by tak poprzestawiać coś,
poprzesuwać...itp...cokolwiek to znaczy..., coś zmienić w swojej
pracy(taki jest zamysł imprezy)...ale jak już przyjdzie do głowy,
zmienić coś w życiu...no tooo..., chociaż to wcale do głowy wcale nie
musi przychodzić nic takiego, po prostu, chcąc zmienić coś w pracy,
automatycznie może się zmienić coś w życiu, niby tego nie chcąc...
I na nic tłumaczenia, nie chciałem, nie wiem co się ze mną działo, to samo się...
No bo jak, kto Ci kazał się zdruzgotać? Sam się...
Dobra, ale dość o myślach(prawdopodobnych) reżysera Pana, Szanownych Filmowców. Tutaj mus mówić o filmie.
To zaczynamy. Początków nigdy dość...ale bez przesady. Hmm, ale w filmie..., no no...to może być ciekawie.
Chociaż taki film już prawdopodobnie mógł być, coś mi świta, jakaś konczikita.
"WYJAZD INTEGRACYJNY"! - reżyseria - Przemysław Angerman...,
no muszę przyznać, że zmiana, pozytywna. W sensie, wielki powrót pana
Przemka. On wie jak to się robi z dziewczynami:-). No i w tym Wyjeździe,
również nie stronił od kobiecości i nie tylko..., pokazywał wszystko,
wszystkich. To znaczy nie on pokazywał, Oni pokazywali, grający w
filmie, aktorzy, odgrywający role filmowe, dalej znani jako osoby,
pracownicy firmy, zakładu.
Pan Przemek A. pozytywnie wrócił, wjechał z
powrotem na rynek filmowy. Lekka zmiana klimatu itp. Ale myśli te same.
Wiadomo, ten sam reżyser, ta sama osoba. A swoich myśli tak łatwo
oddzielić się nie da.
Ewentualnie można ukryć(na chwilę), ale unicestwić oj się nie da. Trzeba z nimi żyć do końca.
A
jak to jest z końcem, jak z końcem filmu, może być pozytywny, może
negatywny, tfu tfu, a może być po prostu do zastanowienia. I takie są
najlepsze!
Angerman zatrudnił w swojej firmie -
(przepraszam, że tak po nazwisku itp, byłem na tym w kinie, i mogę
przyznać że brudzia z nimi piłem, więc mogę) - Frycza, Kota, Karolaka, Orzechowskiego Sławka, Glinkę Kasię, Zbrojewicza, Dracza
a nade wszystko najlepszy no to Topa, i wbrew pozorom-po nazwisku wcale
nie musi to być, nie musiała być wtopa, rodzice powinni się cieszyć z
takiej wpadki, wtopy jak Bartek! On po prostu potrafi zagrać, potrafi BYĆ KIMŚ, kim tylko zechcę! Począwszy od, za przeproszeniem - psycholi, do... i tutaj brak słów...no po prostu wszystkimi naraz!:-).
A jak psychola potrafi się zagrać i tak nie zostaje na później to znaczy, że jest się KIMŚ wyjątkowym!
A pytanie, jeżeli jest się psycholem, to też jest się KIMŚ wyjątkowym?
No,
myślę że tak! I nie ma innej rady! Bądźmy sobą! Kochajmy tego kogo
chcemy, ale pamiętajmy...!...oprócz Ciebie jest ktoś, kto patrzy na
Ciebie, na Twoje zachowanie...kto to może być...Ty tylko wiesz...
Dziękuję.
A teraz trochę mediów...





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz