środa, 18 marca 2015

NIEULOTNE

Walentynki!
Doskonały film na tą okoliczność.
Biorąc pod uwagę osobę, z którą chciałoby się spędzić resztę życia - to już nawet tytuł filmu przemawia, podpowiada, że może to być film, po którym spojrzymy inaczej na swoją połówkę.
Możliwe, że zaczniemy się inaczej zachowywać. Że da nam do myślenia, że może jednak źle robiłem, robiłam.

Otóż to.



NIEULOTNE - nieulotne chwile w życiu, nieulotne myśli z głowy, wspomnienia.
Jak wiadomo są różne. Takie, które chcielibyśmy cofnąć, chociaż z drugiej strony po co cofać?
No ale są tacy co chcieliby. No trudno - ich wola. Tylko, żeby za bardzo się nie cofnęli.
Mówią, że cofać się nie trzeba, nie powinno. Bo dwa razy do tej samej rzeki wchodzić? Nie uda się, to po pierwsze, a po drugie nie rentowne.
Wspomnienia są też takie, które przypominają o sytuacji, które nie miały być, nie miały zaistnieć w ogóle.
No ale, kto może wiedzieć, że one akurat nie powinny być?
Później dopiero głowa myśli - hmm, po co ja to zrobiłem - nie wiem.
Najczęstsza odpowiedź i najbardziej na miejscu.


Chodzimy na filmy, po co?
Po to, żeby zobaczyć jak inni ludzie mają. Niekoniecznie Ci prawdziwi, chociażby Ci wymyśleni przez Pana Reżysera, itp, itd. Żeby porównać się do kogoś innego, że jednak nie tak źle ze mną, albo odwrotnie. Żeby zobaczyć, że ktoś ma gorzej? No ale, niekoniecznie wcale musi mieć gorzej przecież.

Film ten raczej opowiada o sytuacji, która może przydarzyć się każdemu, każdej.
A nie tylko wybrańcom, albo "głupkom" - jakich nazywacie innych, "słabszych" od Was.
Tak naprawdę to właśnie Wy, to właśnie TY w każdej jednej chwili możesz stać się tym "słabszym, gorszym". Ale tego nie widzisz, o tym nie myślisz. Tylko od razu oceniasz po pozorach zazwyczaj negatywnie kogoś innego. A siebie? No jak to? Przecież ja jestem idealny!


Film ten jest dla myślicieli, o myślicielach.
Żeby dać trochę do namysłu.


"...Czy tak naprawdę ja jestem ten głupszy czy może faktycznie "on, ona", hmm?..."

No ale, to już nie moja w tym głowa, żeby Was oceniać.
SAMI SIĘ OCENIAJCIE!!!


Także ocenianie zacznijcie od filmu.


Pan Reżyser: Jacek Borcuch, dał zlecenie "kamerowania" niejakiemu, nie najgorszemu, może nawet jednemu z najlepszych Michałowi Englertowi.


Z drugiej strony kamery była obsadzona sama młodzieżówka:

Jakub Gierszał




Magdalena Berus (nowa twarz)


Joanna Kulig

i inni znani lub troszkę mniej. Byli nawet zagraniczni goście z Hiszpanii.
Bo bohaterzy w filmie rozpoczęli swoją wędrówkę właśnie w Hiszpanii, na wakacjach. A raczej przy wakacyjnej pracy za granicą.

Był również lubiany przez wszystkich Pan Andrzej Chyra. Zagrał tutaj ojca. I to nie zrobił tego wcale a wcale źle.

Taki ojciec, to jest ojciec. Wyrozumiały oraz opiekuńczy. Najważniejsze cechy.

Gorąco polecam.

Dziękuję.

WIDEO RELACJA Z PREMIERY FILMU nieulotne !!!

http://www.filmweb.pl/video/relacja+wideo/Premiera+filmu+%22Nieulotne%22-29952

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz