Pan Marek Koterski! Reżyser kina, które potrafi przemówić!
...ale czy do rozsądku, to już zależy od jednostki, każdego z osobna-widza.
Jego
filmy opowiadają o nas! A nie wielu to potrafi! Powiedzieć, a nawet
wykrzyczeć co nas boli, uwiera- w życiu. Wykrzyczeć w ciszy, samotności,
w głowie, do siebie. Bo tak jego bohaterzy to robią, chociaż nie
zawsze. Bo co jeśli, ktoś bohatera tego czy owego naprawdę zirytuję,
zdenerwuje, żeby nie powiedzieć brzydko..., no musi wybuchnąć! Jak w
życiu.
Filmy(jakie pamiętam-zdążyłem do tej pory obejrzeć-nie jednokrotnie) to (wszystkie kręcące się wokół Adasia Miauczyńskiego)- i moja obserwacja:
Dom Wariatów - Młodość,
Życie wewnętrzne - Rozdarcie,
Porno - Miłości,
Nic śmiesznego - Szarość - czyli rozwinięcie rozdarcia,
Ajlawiu - Rozdarcie rozdarcia,
Dzień świra - Starość,
Wszyscy jesteśmy Chrystusami - Problemy z własnymi "wnętrznościami".
Kultowe filmy!
Wszystkie filmy opowiadają, a raczej opowiada nam Narrator o jednym. O własnym życiu - własnym - czyli Adama Miauczyńskiego.
Bohater jest narratorem. Mówi w myślach.
Jak my sami, we własnym nie filmowym życiu. A prawdę mówiąc, my mamy
swój własny film, tworzymy. Bo to my piszemy sobie scenariusz, co
będziemy chcieli robić, i potem to robimy. Czasami, jak to w życiu, niby
scenariusz pisze się sam, ale tak na dobrą sprawę, nic się nie robi
samo, trzeba coś jednak robić. Przede wszystkim myśleć! Czyli to co
wymyślimy to robimy.
A dlaczego o tym wszystkim mówię. Niby takie
jasne to dla każdego, no bo jakby było inaczej. Każdy żyje jak chce i
wie co robi, co myśli, to co ja się niby wymądrzam, pomyślicie. A no
piję do tego, że Reżyser Pan Koterski Marek robi filmy, w których
oglądamy samego siebie, począwszy od niego samego, czyli reżysera oraz
scenarzysty. To on zaczyna swoimi myślami, przeżyciami. A że wiele się
nie różnimy, dlatego też bardzo bliskie są losy bohaterów tychże filmów.
Następnym filmem Pana Reżysera, o którym tu powinna być właśnie mowa, jest BABY SĄ JAKIEŚ INNE!
Ten akurat film, z daleka patrząc niby nie jest filmem z bohaterem z poprzednich filmów, niejakim Miauczyńskim Adamem. Ale...
...no właśnie, tkwi w szczegółach...
Jednak Adaś jest, ale kilku w osobach! ...(Boże wybacz pychę)...
...czyli, jak było mówione, pisane, że w każdym można znaleźć tego bohatera, w każdym z nas, siedzi ktoś właśnie taki...
Zapraszam na zwiastun, a później do obejrzenia filmu. Jak to mówią, na przysłowiowym DiWiDi
albo nawet w kinach, czasem grają powtórki... Jeszcze dodam, że film,
jak inne tego reżysera podoba się bardzo mojej osobie, że tak nie
skromnie powiem..., ten jak i inne, wyżej wymienione są "inne", inaczej
zrobione, ciekawiej, można zobaczyć, wyszukać siebie, i zrozumieć swoje
czyny, myśli.
Między innymi, inaczej zrobione jak te klasy Bleee i
wszystkie USA, sztuczności, wymysły, które się niby ludziom podobają.
Podobają się amerykanizmy ludziom, bo niby nie chcą myśleć o swoich
problemach, chcą innej rzeczywistości, i dlatego oglądają "dziwne" kino
zagraniczne. Ja nie mówię, że nie są dobre. Ale tak roli ścisłości,
mówię to żeby bardziej się zastanawiać nad swoimi czynami, myślami. Żeby
nie myśleć, tylko o sobie. A zobaczcie, że wszystko będzie inne,
lepsze. Ale to od Was zależy. Jeśli do tej pory jeszcze nie
zrozumieliście...to...Zapraszam i dziękuję.
A i jeszcze o aktorach. Otóż, wcześniej znakomicie dawali sobie radę jako bohater Panowie Marek Kondrat, Wojciech Wysocki, Cezary Pazura. A w tym filmie, żeby stało się zadość, żeby wszystko było niby INNE, reżyser zadał za "bohatera" - Adama Woronowicza, Roberta Więckiewicza.
Oboje równie dobrze się spisali, ale prawdę mówiąc, nie najlepiej, żeby
pokazać TEGO Adama M. Pokazali swoich Adamów, a może nawet zbyt za
bardzo własnych siebie. Ale może to było w planie. Także, nie ma się co
czepiać tylko obejrzeć film. Oprócz Adama, są też inni
bohaterowie-aktorzy. Nie jaki Michał Koterski - bez urazy - dziwak
pierwsza klasa:-). Następnie kobiet równie nie za brakło, od tych
bardziej z wyuzdaną osobowością do tych mniej, albo bardziej skrytą,
czyli nazywając po imieniu niezbyt ładne. Ale, biorąc pod uwagę, że
nieładnych kobiet nie ma. Są raczej mniej wyuzdane, czyli prawdziwe,
kochane itd itp. Cokolwiek to wszystko oznacza.












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz