Tak! Byłem w kinie! Na filmie zagranicznym! Nie sam, ma się rozumieć, ale to nie istotne w tej chwili.
Film na podstawie! Żeby tego było mało to i również na faktach!
Pan Reżyser Gary McKendry. Co, nie znacie go? Dziwne...
Nie
no, nie znacie to trudno, może kiedyś będzie okazja. Ale powiem Wam,
gość jak gość, w porządku jest, tylko strasznie wulgarny, żeby nie
powiedzieć agresywny. Ale pozory mylą przecież, tak naprawdę w sercu mu
siedzi wrażliwość i to proszę sobie wyobrazić, całkiem nie najgorsza
wrażliwość.
No a co Wy sobie myślicie. Człowiek wrażliwy na różne bodźce potrafi wykombinować taki czy inne sceny w filmie akcji jakim jest Elita Zabójców.
Chociaż można by sobie pomyśleć, a cóż to za sztuka przepisać
scenariusz z książki. Czy ja wiem czy to sztuka...? Szczerze?...a
właśnie że tak!
Adaptacja książki nawet ta, która najbardziej zbliża
się do oryginału musi mieć chociaż o jedną tajemnicę więcej. Oglądamy
film, myślimy, czy było to w książce...hmmm, no było, ale inaczej, albo
kurka wodna przecież to to samo...albo jeszcze, że hmm to naprawdę z
książki zaczerpnięte, niemożliwe...
No ale, do czego brnę..., chodzi o
to, że film bez "swojej" tajemnicy nie będzie interesujący. Musi się
różnić od książki, z której został zerżnięty. Chociażby jednym słowem,
dajmy na to miejscowością, żeby nie powiedzieć krajem, bo to już za dużo
powiedziane. I to właśnie słowo może tak zmienić całkowicie może nie
ale chociaż prawie albo ciut ciut aby, że na filmie chce się siedzieć.
No a sam film ELITA ZABÓJCÓW - można zobaczyć zwiastun...
Film podobał się między innymi ze względów akrobatycznych. Zwykły
człowiek, wstając z łóżka zmęczony od razu zakładając papucie a tutaj, w
filmie zmęczenie wychodzi później. Zobaczycie sami.
A o czym opowiada film?
No wiecie, to trudno tak w jednym zdaniu, no ale ogólnie rzecz biorąc film jak to film, opowiada o miłości!
Miłość do zabijania, między innymi...no a reszta jest milczeniem. I trochę zdjęć z planu!...
...ale oprócz miłości jest jeszcze przyjaźń,ale jak zwał tak zwał...mówi się przyjaciel przyjaciel a i tak zdradzać potrafią...
Obejrzyjcie, nie pożałujecie! Chociażby dla swojego bohatera Jason'a Sthatham'a a;bo drugiego Robert'a De Niro!
Dziękuję.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz